Historia

Pierwsze wzmianki o miejscowości wsi Jamnica sięgają XV wieku. W „Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego” czytamy, iż „Sołectwa: Falkowa, Jamnica, Kamionka Mała i Kunów należały w roku 1416 do Mikołaja Strzelca, dziedzicznego wójta nowosądeckiego”. Pierwsze informacje o naszej szkole nie są tak odległe, bo o pięć wieków późniejsze. Z nielicznych zapisków zawartych w „Kronice szkolnej” dowiadujemy się, że budowę szkoły rozpoczęto w 1922 roku, a w 1923 roku kierownik Aleksander Łukacz wraz z księdzem i nauczycielką rozpoczęli historyczny, bo pierwszy rok szkolny w Jamnicy. Pozostała po tych wydarzeniach pamiątkowa tablica z napisem „Bogu i Marii na cześć i chwałę – 1923 – Ks. W. Bialik”. Zgodnie z katalogiem ocen za rok szkolny 1924/1925 do szkoły uczęszczało wówczas 10 chłopców i 11 dziewczynek, nie ma niestety katalogu z roku 1923/24, dlatego też nie wiadomo ilu uczniów uczęszczało do szkoły w pierwszym roku  po jej  powstaniu.  W katalogu klasowym na rok szkolny 1925/26 zapisanych było już 30 uczniów. Jak wynika z zapisków uczniowie ci pobierali już wcześniej naukę, która prawdopodobnie odbywała się w wynajętym mieszkaniu. W powstałym  w 1923 roku parterowym budynku szkoły oprócz dwóch izb lekcyjnych znajdowało się mieszkanie kierownika pana Aleksandra Łukacza i jego żony Jadwigi, która była nauczycielką w tej szkole. Z niewiadomych przyczyn pani Jadwiga została w późniejszych latach kierownikiem placówki,  o czym świadczą zapiski o przekazaniu w 1929 roku przez niej kierownictwa panu Mieczysławowi Szurmiakowi z Zagorzyna. Pan Szurmiak pracował jako kierownik szkoły do września 1935 roku. W tym czasie do szkoły uczęszczało 104 uczniów, 71 w klasach I – III  i 33 w klasie IV i V. Pan kierownik wraz ze swoją żoną Felicją oprócz nauczania zajmował się organizacją życia kulturalnego na wsi. Był człowiekiem wielu talentów, dlatego też wraz z młodzieżą przygotowywał wiele występów artystycznych, przedstawień , a nawet uczył śpiewu i gry na instrumentach. Uświadamiał również biedną ludność miejscowości co mogą uprawiać na swej roli, aby w oddalonym o kilka kilometrów Nowym Sączu mogli sprzedawać swoje zbiory. Nie było wówczas jeszcze żadnego mostu na rzece Kamienicy, wyprawa więc do miasta była dla mieszkańców nie lada wyzwaniem. Władysław Szurmiak pozostał na długie lata w pamięci Jamniczan, którzy bardzo cenili go za pomoc jaką im okazywał w wielu dziedzinach. W czasie gdy on był kierownikiem szkoły to katechetą był ks. Ludwik Bialik, który był wikarym w parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu.

We wrześniu 1935 roku w drodze konkursu nowym kierownikiem szkoły został Władysław Skoczeń. Nauczycielką, która pomagała mu w pracy była jego żona Zofia, a katechetą ks. Franciszek Węgiel. Z uwagi na małą obsadę pedagogiczną praca w szkole była bardzo trudna, mimo tego państwo Skoczniowie kontynuowali dzieło Pana Szurmiaka i oprócz lekcji prowadzili różne zajęcia dla miejscowej ludności. Przy szkole założono ogród, w którym uczniowie uczyli się prac rolnych. Organizowano później wystawy płodów rolnych. Pan Skoczeń troszczył się bardzo o młodzież z ubogich rodzin, organizując dla nich różnoraką pomoc. Z zapisków w kronikach szkolnych wynika, iż do szkoły zapisanych wówczas było ponad 100 uczniów, niestety około 30 nie było klasyfikowanych ze względu na częste nieobecności. Wynikały one z biedy i ubóstwa, większość tych uczniów nie chodziło zimą do szkoły z powodu braku obuwia i odzieży, musieli również pracować na roli lub u obcych w celach zarobkowych. Władysław Skoczeń był cenionym nauczycielem i społecznikiem, zaraz po wybuchu wojny włączył się do ruchu oporu, gdzie wraz z Mieczysławem Szurmiakiem i Władysławem Żytkowiczem utrzymywali konspiracyjne kontakty, za co zostali aresztowani w 1941 roku. Wywołało to ogromne poruszenie wśród mieszkańców Jamnicy, dlatego na miejsce p. Skocznia przysłano nowego kierownika pana Romana Filusia. Oprócz niego w szkole uczył jeszcze jego brat Józef i pani Wacława Makulska. Pani ta jednak bardzo szybko wyjechała z Nowego Sącza i na jej miejsce zatrudniono panią Irenę Piekarz, której mąż za działalność konspiracyjną został rozstrzelany w Biegonicach w 1941 roku. Naukę religii prowadził ks. Władysław Grzesik, który jak poprzedni katecheci pochodził z parafii św. Małgorzaty. W 1943 roku w niewyjaśnionych okolicznościach zginął pan Roman Filuś, a jego obowiązku przejął na krótko brat Józef. Mimo trudności jakie niosła za sobą okupacja radził sobie bardzo dobrze z nauczaniem i organizacją życia na wsi. W swojej pracy pozostał bowiem sam, gdyż pani Piekarzowa przeniosła się na własną prośbę do Limanowej. W 1944 roku po upadku Powstania Warszawskiego do Jamnicy przybyło 27 osób wysiedlonych z Warszawy. Opiekowała się nimi Rada Głowna Opiekuńcza i Punkt Opieki, w którym pracowali nauczyciele.

Po II wojnie światowej 6 września 1945 roku władze powierzyły kierownictwo szkoły pani Irenie Piekarzowej, bowiem pan Józef Filuś wyjechał na Śląsk. Budynek szkolny był mocno zdewastowany, dlatego też zdecydowano się na wynajem sali lekcyjnej w domu pana sołtysa Bartłomieja Basiagi. W nauczaniu pani Piekarzowej pomagała również pani Zofia Kręcioch, a społecznie włączali się jeszcze pan sołtys Basiaga i pan Skrzypiec Franciszek. Przygotowywali oni wiele uroczystości patriotycznych i zajęć opiekuńczych. Ważnym wydarzeniem było wybudowanie i otwarcie poczekalni przystanku kolejowego, do czego przyczyniła się pani Piekarzowa i panowie Jan Stojda i Władysław Marszałek. Uruchomienie przystanku kolejowego sprawiło, że w szkole zatrudniły się jeszcze panie Kręcioch i Grzegorczyk, które mogły teraz swobodnie do pracy dojeżdżać.

Czasy Polski Ludowej to czasy, gdzie duży nacisk kładziono na uroczystości nasycone ideą socjalizmu, dlatego też dużą rolę przykładano do Dnia Wojska Polskiego, do Dnia Kobiet , rocznicy Rewolucji Październikowej a także do Święta Pracy. W 1951 roku szkoła była wizytowana, oceniono pracę kierownictwa i nauczycieli bardzo wysoko.

W 1954 roku złożono plany rozbudowy szkoły, bowiem istniejąca baza nie dawała możliwości nauki w planowanej ośmioletniej szkole. Uroczystego otwarcia rozbudowanej placówki dokonano 9 grudnia 1961 roku. Nowy  obiekt posiadał 6 izb lekcyjnych i pokój nauczycielski, a w części drugiej służbowe mieszkanie dla kierownika szkoły. Mieszkanie to wykorzystano najpierw na bibliotekę szkolną, bowiem nikt z pedagogów nie wyrażał chęci zamieszkania w nim. Istniejący do dziś budynek zmienił swój wygląd w latach 1987- 1991, powiększając się o kolejne 4 sale lekcyjne i wewnętrzne łazienki. Kolejnymi dyrektorami szkoły po pani Irenie Piekarz byli pan mgr Jan Tomasiak, pani Emilia Leśniak, pani mgr Wanda Smajdor, a od roku 2015 pani mgr Dorota Kupiec.

O współczesnych losach szkoły można przeczytać w zakładce O nas.